Mikrocement na starych płytkach: remont bez skuwania w zamieszkałym mieszkaniu
Skuwanie płytek to najbardziej uciążliwy etap remontu. Hałas słychać w całym pionie, pył osiada na wszystkim, a gruz trzeba znieść po schodach. Mikrocement daje możliwość ominięcia tego etapu, bo cienka powłoka może trafić bezpośrednio na stabilne płytki. Słowo „stabilne” jest tu jednak kluczowe. W tym tekście wyjaśniamy, jak to sprawdzić, jak wygląda przygotowanie i kiedy uczciwie odradzamy ten sposób.
Opublikowano · 3 min czytania

Kiedy mikrocement na płytkach ma sens
Warunek jest jeden, ale bezwzględny: płytki muszą być dobrze związane z podłożem. Jeśli któraś „dzwoni” przy opukaniu, rusza się albo ma pęknięcie biegnące przez kilka sąsiednich płytek, to znak, że pod spodem coś pracuje. Mikrocement jest cienki i nie zakryje ruchu podłoża. Prędzej czy później pęknięcie pojawi się w tym samym miejscu na nowej powierzchni.
Podczas pomiaru opukujemy całą powierzchnię, sprawdzamy fugi i miejsca przy ścianach. Pojedyncze odspojone płytki można usunąć, a ubytek wypełnić. Jeśli problem dotyczy dużej części podłogi, mówimy wprost, że lepiej ją skuć.
Wysokość, drzwi i progi
Mikrocement dodaje kilka milimetrów, razem z warstwami przygotowawczymi. W większości mieszkań oznacza to, że drzwi otwierają się tak jak wcześniej, a różnica na styku z panelami w pokoju jest niewielka. Warto jednak sprawdzić prześwit pod skrzydłami drzwi i to, jak będzie wyglądało przejście do sąsiednich pomieszczeń. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest wykonanie mikrocementu w całym ciągu komunikacyjnym, od przedpokoju po kuchnię, bez żadnego progu.
Jak wygląda przygotowanie płytek
Płytki są gładkie i często pokryte warstwą tłuszczu i środków czystości. Żeby nowa warstwa miała się czego trzymać, przechodzimy przez kilka etapów.
- Dokładne mycie i odtłuszczenie całej powierzchni.
- Zmatowienie szkliwa, żeby zwiększyć przyczepność.
- Wypełnienie fug, aby ich rysunek nie odbił się na nowej powierzchni.
- Grunt sczepny przeznaczony na podłoża nienasiąkliwe.
- Siatka zbrojąca tam, gdzie zalecają to karta techniczna i stan podłoża.
Remont w zamieszkałym mieszkaniu
To ważna zaleta tej metody. Nie ma skuwania, więc nie ma hałasu młotów i gruzu. Szlifowanie wykonujemy z odkurzaczem przemysłowym, a pomieszczenie zabezpieczamy folią. Najwięcej pyłu powstaje przy matowieniu płytek i szlifowaniu między warstwami, ale to krótkie etapy.
Musisz za to zaplanować, że przez kilka dni z danej części mieszkania nie będzie można korzystać, bo warstwy potrzebują czasu na wyschnięcie. Kuchnię i przedpokój dzielimy czasem na etapy, żeby zawsze było przejście do pozostałych pomieszczeń. Kolejność ustalamy przed rozpoczęciem prac.
A co z płytkami na ścianach
Płytki ścienne w kuchni czy łazience też mogą zostać pod mikrocementem, jeśli są stabilne. Na ścianach problemem bywają za to wystające elementy: listwy, narożniki z tworzywa i stare silikony. Usuwamy je i zastępujemy ciągłą powłoką. W łazience, w strefie prysznica, i tak wykonujemy hydroizolację, nawet jeśli pod spodem zostają płytki.
Kiedy uczciwie odradzamy ten sposób
Są sytuacje, w których położenie mikrocementu na płytkach byłoby tylko maskowaniem problemu.
- Duża część płytek jest odspojona albo pusta pod spodem.
- W ścianie lub podłodze jest wilgoć, na przykład po zalaniu albo z nieszczelnej instalacji.
- Płytki są bardzo grube lub nierówne i nie da się zachować sensownej wysokości.
- Podłoga ugina się pod nogami, co zdarza się na starych stropach drewnianych.
Jak wyglądają kolejne dni prac
Harmonogram zależy od metrażu, ale kolejność jest zawsze podobna.
- Dzień pierwszy: zabezpieczenie mieszkania, opukanie płytek, usunięcie słabych miejsc, mycie i matowienie.
- Dzień drugi: wypełnienie fug, naprawy i grunt sczepny.
- Kolejne dni: pierwsza warstwa mikrocementu, szlifowanie, druga warstwa nadająca fakturę i kolor.
- Ostatni etap: lakier w kilku warstwach i przerwa, po której można chodzić, a potem wstawiać meble.
Co z kuchnią, meblami i sprzętem AGD
W kuchni najczęściej pytacie, czy mikrocement trzeba kłaść pod szafkami. Nie zawsze. Jeśli zabudowa zostaje, możemy wykonać powłokę tylko w widocznej części podłogi, ze starannie wykończonym stykiem przy cokołach. Jeśli kuchnia będzie wymieniana, lepiej położyć mikrocement na całej powierzchni przed montażem nowych mebli.
Cokoły, listwy przypodłogowe i lekkie meble demontujemy lub prosimy o ich zdjęcie przed startem. Lodówkę i zmywarkę trzeba odsunąć i na czas prac odłączyć. Dzięki temu powłoka wchodzi pod krawędź mebli, a styk wygląda tak, jakby podłoga była tam od zawsze.